Szał górniczy w Rosji

W Rosji trwa szał górniczy – klienci kupują po 600 kart graficznych na raz.

Od momentu spotkania Władimira Putina z przedstawicielami branży crypto Rosja rozwija gospodarkę w oparciu o kryptowaluty i technologię blockchain. Inwestorzy kupują nawet 600 kart graficznych jednocześnie, by móc wydobywać Bitcoina.

Niedobory GPU w Rosji są codziennością. W ostatnim czasie zapotrzebowanie na moc graficzną wzrosło do tego stopnia, że ceny kart graficznych są o 80% wyższe. Sam transport kart graficznych zwiększył się w ostatnim czasie trzykrotnie, a popyt na rynku przewyższa podaż. Inwestycje w wydobywanie Bitcoin są dla większości klientów podstawą aktywności, a sama karta graficzna, niezbędna do miningu to koszt od 300$.

 

Szał górniczy – brak kart graficznych

 

Problem z kartami graficznymi w Rosji jest duży – są zamawiane, zanim jeszcze pojawią się w sklepie. W efekcie zaraz po dostawie kart nie ma, co doprowadza wielu użytkowników do frustracji. Kolejnym problemem są wysokie koszty energii elektrycznej – górnictwo zużywa ogromne zasoby prądu – sama platforma wydobywcza w najlżejszej wersji to 1000W w najprostszej postaci.

Wydobywanie Bitcoina nie jest jedynym działaniem rosyjskich inwestorów. Coraz częściej karty graficzne pozwalają na wydobywanie innych Altcoinów, które następnie zamieniane są na Bitcoin. Operacje tego typu przebiegać muszą wręcz błyskawicznie ze względu na to, że Altcoiny nie są przechowywane a wymieniane na BTC i następnie sprzedawane w walucie lokalnej.

Kupienie sprzętu niezbędnego do miningu jest dość kosztowną inwestycją, czy nie lepiej byłoby zatem zainwestować środki pieniężne w konkretne monety?